Pożyczki na sms - co trzeba wiedzieć?
Nie od dziś wiadomo, że pożyczkodawca który pobiera jakiekolwiek opłaty przed pożyczeniem nam pieniędzy, mówiąc delikatnie, do najuczciwszych nie należy.
Tym bardziej jak pobiera od klienta opłatę czy to przez sms, czy przez dany procent opłaty wstępnej "za rozpatrzenie" wniosku kredytowego. Niestety wielu z nas będących w sytuacji pilnego zapotrzebowania na gotówkę, zapomina o ostrożności i podpisuje wszystko co ma w tekście słowo kredyt i pożyczka.
Uważajmy na następujące firmy:
- pozyczkiprywatne.com
- pozyczkanatelefon24.pl
- aw-finans.pl
- geldoria-finance.pl
- goodcash.pl
- GDB-Finance
We wszystkich tych "firmach" obowiązuje bezzwrotna opłata przy rejestracji sms-em - 30,75 zł. Oczywiście żadna z tych instytucji finansowych klienta do niczego nie zmusza, ale tez i niczego nie gwarantuje.
Już ponad 2 000 000 osób zalega wg BIG z bieżącymi płatnościami zarówno ratami za pożyczki jak i płaceniem rachunków. To daje pole do działa naciągaczom. Na serwerze jednej z firm z Rybnika znajdziemy kilka portali z pożyczkami i wróżbami - za wszystko płaci się sms-em wg regulaminu zgodnie z prawem.
Jak uniknąć takich wpadek? Ponieważ droga statystycznego Kowalskiego w pętli zadłużania się jest głównie spowodowana hojnością banków na początku i ich odwrotem od klienta kiedy jest już zadłużony po uszy, droga ta to typowa ślepa uliczka:
- najpierw bierzemy kredyt w banku
- dostajemy karty kredytowe
- dostajemy limity w koncie
Przy stałych zarobkach spłacenie z jednej wypłaty raty kredytu, karty kredytowej i debetu w koncie jest niemożliwe. W tym momencie niektóre banki mogą nam jeszcze zaproponować kredyt konsolidacyjny, bez niego trudno będzie wybrnąć z zadłużenia, chyba że przez znalezienie dodatkowych "fuch" i dodatkowej pracy.
Następnie jeżeli dodatkowego źródła dochodu nie udaje się nam znaleźć Polacy kierują swoje kroki do parabanków:
- próbujemy w Providencie itp
- korzystamy ze SKOK-ów
Dalej już tylko nieuczciwe firmy które ogłaszają się że nie sprawdzają naszej historii zadłużenia w BIK i BIG i za jakąś opłatą pośredniczą w udzieleniu pożyczki "czekając potem na zgłoszenie inwestora" który klienta sfinansuje. Oczywiście nie trzeba dodawać że czekać można rok, dwa i dłużej bez skutku. Prózno także oczekiwać od tych firm rzetelnych informacji na temat ile wniosków zostało rozpatrzonych pozytywnie i ilu klientów faktycznie otrzymało pieniądze.
Panowie i Panie, nie dajcie się oszukiwać! To naprawdę nie jest wstyd w ostateczności poprosić rodzinę i/lub znajomych o chwilowe wsparcie finansowe. Bez lichwy, bez ryzyka, pamiętajmy jednak wtedy o danym słowie i terminowo spłaćmy dług znajomym czy rodzinie. Firmy-naciągacze uschną wtedy jak chwasty bez wody, bo potrzebują naiwnych klientów jak tlenu do istnienia na polskim rynku pożyczek i kredytów.